Asfaltowo
Niedziela, 16 stycznia 2011
· Komentarze(1)
Kategoria Rower
Wstyd mi trochę, dodawać ten wpis, po tym, co przeczytałem dzisiaj na blogu Mamby:o)
Ale z drugiej strony, był to dla mnie fajny dzień, więc od początku...
Rano siąpił deszcz, więc poranek wypełniliśmy czynnościami serwisowymi: ja rowery, żona ogródek;) Przy okazji mojej wizyty w ogrodzie, dokonałem WIELKIEGO ODKRYCIA ORNITOLOGICZNEGO! Otóż na jednej z brzózek wywieszamy słoninę dla sikorek i zobaczyłem NIEZNANY mi dotąd gatunek sikory:

Przed południem się wypogodziło i wreszcie wyruszyliśmy. Kierunek Kisielów, Bażanowice, Puńców, Trinec (CZ), Leszna G., Goleszów.

Ponieważ mojej żonie udało się szybciej zrealizować plan tygodniowy, to po niecałej godzinie skierowała swojego "(Cannon)Dale" w stronę domu.

Ja kontynuowałem jazdę; nareszcie mogłem zwolnić i zrobić kilka zdjęć...;)))


W sumie 2 godziny w "głębokim" tlenie, 2 dłuższe podjazdy w okolicach AT. Generalnie odzyskuję "czucie" w nogach;)
Ale z drugiej strony, był to dla mnie fajny dzień, więc od początku...
Rano siąpił deszcz, więc poranek wypełniliśmy czynnościami serwisowymi: ja rowery, żona ogródek;) Przy okazji mojej wizyty w ogrodzie, dokonałem WIELKIEGO ODKRYCIA ORNITOLOGICZNEGO! Otóż na jednej z brzózek wywieszamy słoninę dla sikorek i zobaczyłem NIEZNANY mi dotąd gatunek sikory:

Sikora© klakier
Przed południem się wypogodziło i wreszcie wyruszyliśmy. Kierunek Kisielów, Bażanowice, Puńców, Trinec (CZ), Leszna G., Goleszów.

Widok na pasmo Javorowego (CZ)© klakier
Ponieważ mojej żonie udało się szybciej zrealizować plan tygodniowy, to po niecałej godzinie skierowała swojego "(Cannon)Dale" w stronę domu.

Żona ucieszona - zrealizowaniem planu tygodniowego;)© klakier
Ja kontynuowałem jazdę; nareszcie mogłem zwolnić i zrobić kilka zdjęć...;)))

Widok z Kojkovic (CZ) na Grabicz - Dzięgielów© klakier

Pasmo Równicy - widok z Kozakowic© klakier
W sumie 2 godziny w "głębokim" tlenie, 2 dłuższe podjazdy w okolicach AT. Generalnie odzyskuję "czucie" w nogach;)